Znam kobiety, które mają do wybrania ponad 60 dni zaległego urlopu. I nawet prawo pracy, które zobowiązuje do wybrania wolnych dni w określonym czasie, nie jest dla nich wystarczającym argumentem. Część z nich po prostu przepisy lekceważy, inne oficjalnie idą na urlop, lecz w rzeczywistości pracują, na przykład z domu. Znam takie, które, owszem, korzystają z dni wolnych, nawet je planują, ale kiedy przychodzi co do czego, to podczas wakacji codziennie sprawdzają służbową skrzynkę i przez kilka godzin dziennie wiszą na telefonie. Znam także takie kobiety, które w przypadku choroby, nie idą na zwolnienie lekarskie, a nawet jeśli, to czują z tego powodu ogromne wyrzuty sumienia i niepokój. W rezultacie żadna z nich nie pozwala sobie na wypoczynek.

Jestem zwolenniczką odpoczywania w pełni. Pełnia dla mnie to taki stan, w którym odcinam się zupełnie od mojego wrocławskiego świata, szczególnie tego związanego z pracą. Zauważyłam, że taki sposób odpoczynku najlepiej pozwala się mi zregenerować siły, nacieszyć się Mężem i bliskimi, a przede wszystkim skierować rwący nurt moich myśli w zupełnie inną stronę. Osoby z którymi współpracuję są już przyzwyczajone do tego, że kiedy dzwonią do mnie podczas wakacji, nawet w prywatnej sprawie, nie odbieram. Nie ukrywam, że na początku moje oświadczenie o tym, że mam tak w zwyczaju wzbudziło lekką konsternację, bo przecież żyjemy w świecie, w którym trzeba być ciągle dostępnym. Jednak już się przyzwyczaili 🙂 I czasem nawet biorą ze mnie przykład.

Podczas tych wakacji szczególnie zauważam kobiety, które nie pozwalają sobie na odpoczynek. Jak jest u Ciebie? Spróbuj odpowiedzieć na poniższe pytania:

Co najgorszego może się stać podczas Twojej nieobecności w pracy?

Jeśli nie idąc do pracy odczuwasz niepokój, to kogo lub czego się obawiasz?

Czy lubisz wracać do domu po pracy? Co zastajesz, kiedy do niego przychodzisz?

Czego nie możesz robić, jeśli jesteś nieustannie zajęta pracą?

Jeśli chciałabyś coś zmienić w tym obszarze, zrób to od razu lub skorzystaj z metody małych kroków. Od czego możesz zacząć?

  • Przypominaj sobie, że masz prawo do wypoczynku – kiedy podczas urlopu dopadną Cię wyrzuty sumienia, powtarzaj sobie: „Mam prawo odpocząć. Zapracowałam na to”. W dodatku, kiedy odświeżysz głowę, będziesz bardziej skuteczna i efektywna, co jest niewątpliwą korzyścią dla Twojego pracodawcy. Jeśli ciężko przekonać Ci samą siebie, poproś o pomoc Męża/Partnera, Przyjaciółkę, Ciotkę, współtowarzysza podróży. Niech Ci o tym przypomina.
  • Poinformuj współpracowników – nikt za Ciebie nie postawi granicy. Twój szef lubi, że jesteś zawsze w gotowości, Twoi współpracownicy nie czytają w Twoich myślach. Mogą się nie domyślić, że nie chcesz, by kontaktowali się z Tobą podczas urlopu. Warto im o tym powiedzieć, wytłumaczyć dlaczego to dla Ciebie ważne – na spokojnie, w dogodnym momencie przed wakacjami. Wszystko po to, by obie strony miały czas na zadbanie o swoje potrzeby w trakcie czyjegoś wypoczynku.
  • Poinformuj wcześniej klientów i partnerów, z którymi współpracujesz – dzięki temu pozałatwiają swoje sprawy jeszcze przed Twoim wyjazdem, a Ty będziesz mieć pewność, że z niczym ich nie zostawiasz. Oni też mają swoje urlopy i z pewnością zrozumieją potrzebę Twojego odpoczynku.
  • Upoważnij kogoś – ostatniego dnia pracy obydwoje zarezerwujcie sobie czas na przekazanie obowiązków, wdrożenie w aktualne projekty. Pokaż, gdzie można znaleźć super ważną teczkę. Ustal ze swoim następcą formę ewentualnego kontaktu.
  • Szanuj urlop innych – w ten sposób może stworzysz jakiś nowy zwyczaj w kulturze Twojej organizacji?

Jaki będzie Twój pierwszy, najmniejszy krok, w pozwalaniu sobie na wypoczynek?

 

polub mnie na FB

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *